Zasypiać i budzić się

Pierwsze pęknięcia tafli,
złamanie gładkości o
kubistyczny świat
uwięziony w  zmarszczkach lodu,
na maleńkiej gałązce
zbuntowany okruch czerwieni
zatrzymuje biel,
pulsuje żywym kontrastem,
przywodzi myśl ust
ciepłych od wyznań
…. tak przeistacza się
twoja i moja obecność,
od pierwszych pęknięć
do czerwieni róży.

Budząc się obok ciebie odnajduję mnie. Twoje ciało pachnie miłością  jaka wylała się na uda. Doświadczenie  spełnienia, nieskrępowanej cielesności i przynależności do jednego oddechu, bicia przyspioszonych serc czyni mnie pełną. Czy wiesz jak potrafisz obudzić każdy zakamarek  pożądania. Wiesz …. twoje źrenice wpatrzone  w mój brzuch, ramiona, piersi mówią o tym. Staję się łakoma  tych pieszczot. I zasypiania  wtuloną w ciebie. Jesteś tak piękna tym snem obok. Jestem piękną snem z tobą.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.